Pokazywanie postów oznaczonych etykietą instrumental. Pokaż wszystkie posty
Pokazywanie postów oznaczonych etykietą instrumental. Pokaż wszystkie posty

środa, 19 maja 2010

Siostrzana alternatywa!

Sierra i Bianca Casady to siostry amerykańskiego pochodzenia, które obecnie stacjonują w Paryżu. Nagrywają pod nazwą COCOROSIE, która jest zlepkiem ich przydomków z lat dziecięcych. Przez koczowniczy styl życia rodziców nie widziały się przez 10 lat swojego życia (do roku 2003, kiedy to Bianca przyjechała do Sierry do Paryża, gdzie ta uczyła się śpiewu operowego). Zamknęły się wtedy na prawie dwa miesiące w toalecie i nagrały pierwszą płytę "La Maison De Mon Reve", używając niewielkich środków a dokładniej odgłosów zabawek zakupionych w pobliskim sklepie. W planach nie miały rozpowszechniania tej płyty, ale mimo wszystko wydały ją pod szyldem niezależnej wytwórni Touch an Go Records. W tym roku wydały czwartego już longplay'a "Grey Oceans".

Ich muzyka jest awangardowa i eksperymentalna. Ciężko tak naprawdę ubrać w słowa, to co robią. Są nietypowe, to na pewno (i w pozytywnym tego słowa znaczeniu). Ich charakterystyczny zmanierowany śpiew (czasem przypominający dzieci) można łatwo odróżnić od innych. Jest to połączenie akustycznej gitary, harfy i elektronicznych środków muzycznych. Dokładając do tego inne przedziwne instrumenty, jeszcze dziwniejsze teksty i barwny styl, powstaje mieszanka wybuchowa. Z przyjemnością zamieszczam linki:



Miłego!

wtorek, 18 maja 2010

Troszkę francuszczyzny!

Na świeczniku dzisiaj SEBASTIEN TELLIER. Francuski multi-instrumentalista, piosenkarz i autor tekstów. Zadebiutował w 2001 roku płytą o dźwięcznym tytule "L'incroyable Verite" (proszę wybaczyć brak akcentów :D), z której piosenka "Fantino" została wykorzystana w filmie Coppoli "Między Słowami". W 2004 wydał LP "Politics" (, z której piosenkę "La Ritournelle" zaprezentował na Eurowizji ;]), a w 2008 w wyniku współpracy z Guyem-Manuelem de Homem-Christo (w skrócie z połówką Daft Punk) powstało "Sexuality". Od początku swojej kariery wydaje płyty dla paryskiego Records Makers.

Tak jak pierwsza płyta, była spokojna - dużo instrumentali, mało wokalu (jak już to w większości po angielsku, lub wrzaski ;)), to z kolei na ostatnim longplay'u wpływy Daft Punk i ich synthpopowego brzmienia są bardzo odczuwalne. Jak sama nazwa płyty wskazuje, piosenki to mniej więcej elektroniczne pościelówy :D. Szczególnie "Kilometer", w której to Tellier użył zsamplowanych odgłosów kobiet podczas szczytowania (m.in. swojej dziewczyny). Zapytany czy jest w stanie poznać odgłosy swojej partnerki, odparł, że niestety nie. A poniżej próbki:




Uuu bejbe!